Aktualności

Taekwondo

Klub
Trenerzy
Kalendarz
Zapisy
Psychologia
Kontakt
Linki

TRENING PSYCHICZNY W SZTUKACH WALKI


Poprzez psychologiczny trening sportowy do mistrzostwa

 

Dariusz Nowicki

                Kształtowanie ciała i ducha to podstawowy cel treningu dalekowschodnich sztuk walki oraz jednocześnie efekt prawidłowych

ćwiczeń.

 Kształtowanie ducha, czyli to, co obecnie nazywa się treningiem psychologicznym, to nic nowego w świecie orientalnych sztuk walki. Od dawien dawna azjatyccy mistrzowie tak układali szkolenie, by oddziaływać na uczniów również psychologicznie. Jeżeli do tego dodamy, że sztuki walki swymi korzeniami tkwią w tradycji klasztoru Szaolin i medytacji buddyjskiej, to wydaje się, że już nie trzeba nic więcej pisać o związkach sztuk walki z kształtowaniem psychiki i że każdy praktykujący aikido, karate, taekwondo czy inny system ma w równej mierze wyćwiczone ciało i umysł. Czy jest tak w istocie? Praktyka pokazuje, że chyba jednak nie!

Większość z ćwiczących w klubach sportowych lub prywatnych szkołach sztuk walki nigdy nie zetknęła się z rzeczywistym treningiem mającym na celu kształtowanie psychiki, a utożsamiana z nim chwila koncentracji w trakcie ceremoniału początkującego lub kończącego trening tak naprawdę ma niewielki wpływ na rozwój np. odporności psychicznej w obliczu krytycznej sytuacji. Również proste ćwiczenia medytacyjne (związane z koncentracją na oddechu i/lub mantrze) nie będą wystarczające dla kogoś, kogo głównym celem jest dążenie do perfekcji technicznej oraz zwycięstwa nad sobą i przeciwnikiem.

Jeśli do tego dodamy wątpliwość, czy medytacja jako środek prowadzący do doskonałości w sztukach i sportach walki jest odpowiednia dla ludzi wychowanych w odmiennych warunkach kulturowych, a z kulturą Orientu stykających się głównie dopiero po osiągnięciu już pewnej dojrzałości psycho-społecznej, to uzyskamy pełny obraz sytuacji. Prawdopodobnie powyższe stwierdzenia wywołają protest „tradycjonalistów”, ale czy nie wydaje się logiczne, że metody kształtowania psychiki opracowane przez ludzi „kultury zachodniej” będą odpowiedniejsze dla ludzi wychowanych w tym kręgu kulturowym a nawet geograficznych, niż metody medytacyjne opracowane przez ludzi Orientu dla ludzi Orientu! Trudno na przykład oczekiwać, że mieszkaniec Arktyki zafascynowany jogą będzie wegetarianinem oraz, że medytować będzie o wschodzie słońca (dwa razy do roku?!)! Spójrzmy też na ten problem przez pryzmat metodyki treningu w sztukach walki – nikt już nie trenuje teraz tak, jak przed wiekami w Japonii czy Korei – samotnie, w ukryciu i bez partnera ubranego w sprzęt ochronny. Ćwiczymy zgodnie z współczesnymi regułami treningu sportowego, aby osiągnąć jak najlepsze rezultaty. Nawet w krajach Dalekiego Wschodu korzysta się szeroko ze zdobyczy współczesnej wiedzy o metodyce treningu sportowego opracowanej w Stanach Zjednoczonych, Rosji czy nawet Polsce.

To samo dotyczy treningu psychologicznego. Oczywiście, wiele współczesnych europejskich czy amerykańskich systemów psychoterapeutycznych czerpie bardzo dużo z kultury Orientu, ale stanowi ona jedynie inspirację do opracowania technik odpowiadających naszej psychice. Podobnie jest w praktycznej psychologii sportu, która rozwija się niezmiernie dynamicznie w ostatnich latach.

W ostatniej dekadzie wielu zawodników, amatorów i zawodowców, sięga do psychologii, aby sięgnąć po zwycięstwo - wystarczy wymienić tu choćby najpopularniejszego polskiego sportowca - Adama Małysza. Okazuje się bowiem, że samo przygotowanie fizyczne już nie wystarcza.

Coraz więcej zawodników również w sportach walki osiąga perfekcje techniczną i limit fizycznych możliwości a wtedy o sukcesie decyduje psychiczna gotowość do podjęcia walki. To samo dotyczy studentów sztuk walki dążących do zwycięstwa nad sobą i umiejętności pokonania przeciwnika w realnej walce. Tutaj również sama gotowość fizyczna już nie wystarczy. Wtedy liczy się umiejętność koncentracji uwagi, samokontrola emocji, pewność siebie oraz szybkość podejmowania decyzji. A są to umiejętności tego rodzaju, które również winny być kształtowane w odpowiedni sposób, by w krytycznej sytuacji umieć działać jak najbardziej efektywnie. Rzeczywistość natomiast jest taka, że dziesiątki godzin poświęcamy na cyzelowanie techniki, a pomijamy prawie całkowicie kształtowanie np. umiejętność wyciszania lub pobudzania emocji w warunkach bezpośredniej walki. Ćwiczymy szybkość wykonania techniki, a pomijamy trening szybkości w podejmowaniu właściwej decyzji, jaką technikę i w jakim momencie zastosować.

Aby wypełnić tę lukę szkoleniową we współczesnym treningu sportowym coraz większą wagę przykłada się do treningu psychologicznego (nazywanego też treningiem mentalnym), rozumianego tu jako zestaw ćwiczeń, które poprzez systematyczne powtarzanie prowadzą do kształtowania i utrwalania cech oraz umiejętności psychicznych zawodnika, takich jak koncentracja uwagi, samokontrola poziomu pobudzenia i emocji, odporność psychiczna w obliczu stresu. Ale aby podjąć się tak rozumianego treningu psychologicznego trzeba rozpocząć trzeba najpierw znaleźć w sobie siłę pozwalającą na realizację marzeń.

 

 

Pielęgnuj  swe marzenia, bo one doprowadzą Cię do upragnionego celu.

 

Kto z nas nie marzył o osiągnięciu nadzwyczajnej sprawności i perfekcji w sztuce walki lub też o zwycięstwie w wysokiej rangi zawodach. Ale to wszystko wiąże się z niezwykle żmudnym i ciężkim treningiem, często przekraczającym granice ludzkich możliwości, a na to nie zawsze starcza nam cierpliwości w pokonywaniu przeciwności, czyli motywacji.

Motywacja jest tu rozumiana jako wewnętrzna siła, aktywizująca nas do działania i podejmowania wysiłku mającego na celu realizację naszych marzeń poprzez  osiągnięcie upragnionego celu. Ta siła napędowa może być uruchamiana zarówno przez zewnętrzne jak i wewnętrzne bodźce (w psychologii nazywane motywami). Aby nie wdawać się w zbyt długie akademickie dywagacje, pokrótce wyjaśnię, że najczęstszymi motywami zewnętrznymi są w sporcie nagrody pieniężne, a motywami wewnętrznymi – chęć samodoskonalenia i osiągnięcia sukcesu. Zarówno badania jak i praktyka wykazują, że wbrew obiegowej opinii to nie pieniądze i inne nagrody rzeczowe są najskuteczniejszym źródłem motywacji, lecz właśnie bodźce wzbudzające motywację wewnętrzną, związane z potrzebą osiągnięć, polegającą na stałym, codziennym  dążeniu do doskonałości.

Najskuteczniejszy sposobem , mającym za zadanie utrzymywanie motywacji na odpowiednim poziomie i wzbudzanie potrzeby osiągnięć jest strategia wyznaczania celów do realizacji. Oczywiście, ktoś zaraz powie, że to nic nowego: mówisz sobie, co chcesz osiągnąć a następnie podejmujesz odpowiednie działanie i osiągasz cel. Każdy jednak wie, że w rzeczywistości nie jest to takie proste, gdyż często pomimo podjęcia decyzji o dążeniu do celu, nie podejmujemy żadnego działania lub nie pracujemy dostatecznie ciężko i po jakimś czasie  przerywamy działanie nie osiągnąwszy upragnionego celu ze względu na brak wewnętrznej determinacji.

Tak więc ponownie pojawia się problem wzbudzenia właściwego poziomu motywacji, a jest to możliwe poprzez  wyznaczenie odpowiedniego celu. Jednak aby wyznaczony cel skutecznie motywował nas do działania, musi spełniać pewne warunki.

Po pierwsze, Twój cel powinien być wybrany przez Ciebie (lub wspólnie z trenerem, nauczycielem) oraz świadomie przez Ciebie zaakceptowany.

Po drugie,  Twój cel musi być realistyczny. Oznacza to, że możliwe jest jego osiągnięcie, ale aby to uczynić należy podjąć wytężone działanie, gdyż przekracza on w niewielkim stopniu Twoje aktualne możliwości. Tylko wtedy cel będzie wzbudzał motywację mobilizującą do podjęcia większej pracy.

Po trzecie, cel powinien być jasno i prosto sformułowany w konkretnej i wymiernej formie. Przykładowo, nie wystarcza sobie powiedzieć: „moim celem jest poprawienie wydolności fizycznej”. Powinieneś raczej jasno określić konkretny rezultat w danym teście wydolnościowym lub też w danym ćwiczeniu (np. czas biegu na danym dystansie lub liczba powtórzeń danego ćwiczenia siłowego przy jasno określonym obciążeniu).  Oczywiście, w niektórych przypadkach sformułowanie konkretnego celu może być trudne, gdyż w sztukach i sportach walki zdefiniowanie zwycięstwa nie może być określone za pomocą liczb, jak ma to miejsce np. w lekkiej atletyce. Ale możesz określić, jaki stopień przygotowania kondycyjnego powinieneś osiągnąć oraz jakie techniki musisz opanować w obronie i ataku, aby zwiększyć prawdopodobieństwo zwycięstwa.

Badania psychologiczne wykazują, że tak określone cele są znacznie bardziej mobilizujące, niż cele ogólne w rodzaju: „zrobię wszystko, na co mnie stać”.

Następnym krokiem jest jednoznaczne określenie czasu, w jakim chcesz osiągnąć swój cel oraz celów etapowych, wiodących do celu głównego. Na przykład, jeżeli pracujesz nad gibkością, to możesz określić, o ile centymetrów miesięcznie chcesz zwiększyć zasięg nóg w siadzie rozkrocznym oraz jaki postęp osiągniesz w odcinkach cotygodniowych. Cele etapowe odgrywają ważną rolę w podtrzymaniu motywacji, gdyż osiągasz je w krótkim czasie a zadowolenie z ich osiągnięcia wzmacnia (nagradza) Twoją chęć do dalszej pracy nad sobą.

Załóżmy, że precyzyjnie sformułowałeś swój cel główny i cele etapowe, Akceptujesz je, gdyż czujesz, że są realistyczne i możliwe do osiągnięcia. Czy to już wszystko? Okazuje się, że nie!

Liczne badania wykazują, że wyznaczone cele będą oddziaływały znacznie bardziej mobilizująco, jeśli zostaną utrwalone w jakieś wizualnej formie, np. zapisane jako umowa z samym sobą o osiągnięciu danego celu. Mechanizm ten można wytłumaczyć następująco: pozostaje dokument Twojej umowy z samym sobą, dokument na tyle ważny, że wpływa nie tylko na Twoją świadomość, ale również podświadomość. Dzięki temu większość Twoich działań jest ukierunkowana na osiągnięcie wyznaczonego celu nawet wtedy, gdy pozornie nie zdajesz sobie z tego sprawy.

Powyższe rozważania wydają się początkowo nieco skomplikowane oraz niepraktyczne i niemożliwe do zastosowania w treningu sportowym a już na pewno w treningu tradycyjnym. Ale czy na pewno? Zauważ jednak, że system stopni kyu (kup) i dan w sztukach i sportach walki oparty jest właśnie na systemie motywowania poprzez wyznaczenie celu głównego i celów etapowych! Pojęcie osiągnięcia mistrzostwa przełożone zostało tutaj na ściśle określone techniczne wymagania egzaminacyjne, a droga do upragnionego czarnego pasa podzielona jest na kilka etapów, oznaczonych „wizualnie” różnym kolorem noszonego pasa!

Oczywiście, zastosowanie tej metody nie gwarantuje w stu procentach, że każdy zawsze osiągnie wyznaczony cel ( bo np. cel nie był realistyczny), ale wytyczenie go zwiększa prawdopodobieństwo zrealizowania marzeń.

Tak więc pozostaje Ci tylko pozwolić, aby Twoje marzenia stały się rzeczywistością