Aktualności

Taekwondo

Klub
Trenerzy
Kalendarz
Zapisy
Psychologia
Kontakt
Linki

NIE TRAĆ GŁOWY - CZYLI JAK RADZIĆ SOBIE ZE STRESEM STARTOWYM



Dariusz Nowicki

 

Właśnie wszedłeś na salę zawodów. Patrzysz  na innych zawodników szykujących się do startu i czujesz, że zaczyna się z Tobą dziać coś niepokojącego. Mięśnie karku i ramion napinają się nadmiernie a uda zaczynają nawet drżeć. Serce przyspiesza swą pracę, a oddech robi się płytki i częsty. Pomimo tego, że nie rozpocząłeś jeszcze rozgrzewki, to ciało jest cieplejsze niż zwykle, a na czoło występują krople potu. Przez głowę przelatują Ci setki myśli związanych ze startem, ale kiedy próbujesz skupić się na jednej z nich, to masz wrażenie, że nagle głowę wypełnia całkowita pustka. Powinieneś rozpocząć rozgrzewkę, ale zapomniałeś kolejności ćwiczeń! A teraz przez umysł przebija się jedna myśl, wywołana nagłym impulsem ciała i nerwowo zaczynasz rozglądać się za toaletą...Co się z Tobą dzieje?

Taki zestaw odczuć to nic nowego w przypadku wielu zawodniczek i zawodników. W taki, lub zbliżony, sposób reaguje nasz organizm w obliczu bardzo trudnej sytuacji, jaką jest udział w ważnych zawodach, wywołujących stres.

Już w tym momencie rodzi się pozornie naiwne pytanie, czy to dobrze, czy źle, jeśli pojawia się stres?

Zdaniem Hansa Selye, twórcy teorii stresu, tylko martwy organizm nie jest pod wpływem stresu. Stres jest w pewnym sensie „rozrusznikiem” wywołującym gotowość do podjęcia działania oraz „motorem” jego realizacji. Ale nadmierny stres, mobilizacja trwająca zbyt długo i zbyt intensywnie, prowadzi do zbyt wysokiego poziomu pobudzenia całego organizmu i zaburza jego funkcjonowanie a w skrajnych wypadkach może nawet doprowadzić do zgonu.

Jeśli stres jest tak wszechobecny w sporcie to co z nim robić?

Przede wszystkim nie likwidować stresu! Jest on przecież potrzebny a jeśli jest utrzymywany na właściwym poziomie, to tylko pomaga zawodnikowi zmobilizować siły do ostatniego rzutu na taśmę, ciosu kończącego walkę czy celnego trafienia piłką. Jak więc doprowadzić do tego, aby stres pozostawał na poziomie korzystnym dla zawodnika?

Powróćmy na chwilę do naszego zawodnika ze wstępu. Czy to, co się z nim dzieje, jest korzystne dla niego, czy nie? W pierwszym odruchu odpowiemy, że nie! Przecież te reakcje ciała i umysłu zaburzają jego normalne funkcjonowanie! Zgoda, ale możemy na ten problem spojrzeć z innej strony. Naturalną reakcją w obliczu sytuacji trudnej, a więc „stresowej”, odziedziczoną po naszych praprzodkach, jest „reakcja walki lub ucieczki” czyli albo szykujemy się do gwałtownego biegu, aby oddalić się z miejsca zagrożenia (czasem tu nieruchomiejemy, aby przeciwnik nas nie spostrzegł) albo gotujemy się do gwałtownej walki o życie i przetrwanie. I to co dzieje się z nami po tylu tysiącleciach rozwoju cywilizacyjnego, jest nadal takie samo, choć sytuacje trudne, stresowe  najczęściej nie dotyczą walki o życie.

Tak więc ten zespół zmian w organizmie ma sens. Mięśnie napinają się, gdyż układ ruchu pobudzany jest do działania i jeśli to działanie nie następuje od razu, to mięśnie zaczynają drżeć, aby rozładować napięcie. Serce przyspiesza pracę aby dostarczyć więcej krwi do mięśni. To samo dzieje się z układem oddechowym, aby więcej tlenu dotarło do krwi i mięsni. Podnosi się temperatura ciała, gdyż rozgrzane mięśnie są sprawniejsze. Zawodnik częściej odwiedza toaletę, gdyż organizm odciążony z zalegającego pożywienia jest lżejszy i sprawniejszy! I na koniec zmiany psychiczne: zablokowanie myślenia pozwala organizmowi na uruchomienie instynktownych i błyskawicznych  reakcji potrzebnych w walce o życie! Tak więc to wszystko, co dzieje się z zawodnikiem i wzbudza jego niepokój, paradoksalnie jest dla niego korzystne! Ale jego interpretacja zmian, że to wszystko świadczy o jego braku przygotowania do startu, powoduje podwyższenie poziomu napięcia i w rezultacie wzrost poziomu stresu, który rzeczywiście zaczyna zaburzać prawidłowe funkcjonowanie.

Co w takim razie może zrobić zawodnik lub jego trener, aby utrzymywać poziom napięcia na optymalnym poziomie, tak aby zawodnik w trakcie startu funkcjonował przynajmniej na takim poziomie, jak w trakcie treningu?

Przede wszystkim zawodnik musi być świadom tego, jaki jest jego optymalny poziom funkcjonowania. Powinien więc prowadzić dokładny zapis w dzienniku treningowym tych sytuacji treningowych i startowych, gdy wszystko mu się udawało w sposób optymalny. We wspomnieniach powinien wracać jak najczęściej do odniesionych sukcesów. W ten sposób utrwali w pamięci wzorzec sytuacji sukcesu.

W oparciu o ten wzorzec trener i zawodnik tworzą plan startowy i na jego podstawie budują schemat rutyny przedstartowej i startowej, tj. sposobu postępowania, krok po kroku, w czasie przygotowania do startu i jego trwania tak, jak to miało miejsce w trakcie najlepszych startów. Zawodnik powinien również dobrze poznać sytuacje prowadzące u niego do nadmiernego wzrostu napięcia oraz sygnały świadczące o jego wystąpieniu. Dzięki temu może szybko zapobiec wystąpieniu nadmiernego stresu, lub go zlikwidować stosując znane sobie strategie relaksacyjne w celu rozładowania lub zredukowania stresu.

Oczywiście, to nie wystarczy, jeśli zawodnik nie nauczy się sam kontrolować swego poziomu napięcia oraz nie zaadoptuje się do wyższego, niż zwykle, poziomu stresu. Aby to miało miejsce, trener powinien wprowadzać do treningu jak najwięcej elementów występujących w zawodach sportowych. Prostym przykładem niech będzie odtwarzanie w trakcie treningu z kasety magnetofonowej hałasu i krzyków publiczności, które zwykle towarzyszą zawodom sportowym. Podobną rolę pełnią dobrze przemyślane i zaplanowane starty kontrolne w trakcie których zawodnik nabiera pewności siebie i uczy się, jak radzić sobie ze stresem startowym.

Dodatkowo, zawodnik poprzez zestaw ćwiczeń treningu mentalnego może nauczyć się podwyższać i obniżać poziom własnego napięcia zależnie od potrzeb i wymogów sytuacji. Wystarczy, że w jego podświadomości utrwalony zostanie następujący schemat: koncentracja uwagi na procesie wydychania prowadzi do obniżenia napięcia (rozluźnienia mięśni i uspokojenia umysłu) a koncentracja uwagi na kolejnych wdechach podnosi poziom napięcia i wyzwala chęć działania.

Na  koniec zawodnik powinien nauczyć się pozytywnego myślenia i pozytywnego interpretowania sytuacji startowej. To jest możliwe tylko wtedy, gdy zawodnik jest przekonany, że przez właściwy trening został optymalnie przygotowany przez swego trenera do startu. Pozytywne nastawienie i oczekiwania utrzymane zostaną przez cały czas trwania zawodów dzięki procesowi zewnętrznej koncentracji uwagi na tym, co zawodnik ma robić ( a więc plan startowy i rutynowe czynności  przedstartowe) a nie na tym, jaki będzie efekt startu.  Zawodnik, który zacznie myśleć „Czy wygram?” może podświadomie zareagować myślą „ a co się stanie, jeśli przegram?” a to z kolei zaburzy jego pewność siebie i wyzwoli negatywne reakcje nadmiernego stresu!

Właśnie wszedłeś na salę zawodów. Patrzysz  na innych zawodników szykujących się do startu i czujesz, ze jesteś wyśmienicie przygotowany do tych zawodów. To Twój dzień i miejsce Twojego sukcesu!  Oczyszczasz umysł ze wszystkich myśli i pozwalasz, aby do głosu doszły zautomatyzowane przez długotrwały trening reakcje i czynności Twego ciała. Działasz jak w transie, a Twoje ciało i umysł są gotowe do podjęcia każdego wyzwania.